Ostatnio przeczytałam
Rok czasu zajęło mi, by zabrać się za czytanie "Pacjentki" Alexa Michaelidesa. Książkę pożyczyła mi koleżanka, dlatego za jej cierpliwość bardzo dziękuję :) Książka już oddana.
By wreszcie przeczytać, zamknąć temat i oddać pozycję, zabrałam "Pacjentkę" na wakacje z rodziną. Trzy dni i książka została "połknięta", "pochłonięta" itp. itd. Już dawno żadna historia tak mocno nie trzymała mnie w napięciu. Kobieta, posądzona o zamordowanie własnego męża, zostaje zamknięta w szpitalu psychiatrycznym. Nikt nie jest wstanie do niej dotrzeć, ponieważ Alicia ukryła się za swoim milczeniem. Theo Faber, lekarz sądowy, postanawia pomóc dziewczynie, chce ją wyrwać z letargu, więc jak tylko zwalnia się miejsce w szpitalu, zatrudnia się w nim. Czy mu się uda? Ja już wiem. Ale nie zdradzę z jednego powodu. To trzeba przeżyć. Zanim dowiedziałam się prawdy, czyli zanim doczytałam do końca, podejrzewałam każdego bohatera wspomnianej książki. A potem przeżyłam szok. Polcena każdemu, kto lubi dreszczyk emocji. Tutaj go nie zabraknie.